<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Szalony świat Suzi Volter</title>
	<atom:link href="http://suzannevolter.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://suzannevolter.wordpress.com</link>
	<description>piszę, kiedy świerszcz brzęczy w kominie ;-)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Feb 2011 09:59:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='suzannevolter.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://1.gravatar.com/blavatar/7324f005d550922358c524bc1fe10ded?s=96&#038;d=http%3A%2F%2Fs2.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>Szalony świat Suzi Volter</title>
		<link>http://suzannevolter.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://suzannevolter.wordpress.com/osd.xml" title="Szalony świat Suzi Volter" />
	<atom:link rel='hub' href='http://suzannevolter.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>&gt;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;..</title>
		<link>http://suzannevolter.wordpress.com/2011/01/26/1695/</link>
		<comments>http://suzannevolter.wordpress.com/2011/01/26/1695/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2011 08:16:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Suzanne Volter</dc:creator>
				<category><![CDATA[gówno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://suzannevolter.wordpress.com/2011/01/26/1695</guid>
		<description><![CDATA[&#62;nie będę już pisać, bo nikt mnie nie kocha ;-((((((nikt a nikt&#8230; SU out&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;..<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1695&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&gt;nie będę już pisać, bo nikt mnie nie kocha ;-((((((<br />nikt a nikt&#8230;</p>
<p>SU  out&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;..</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/suzannevolter.wordpress.com/1695/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/suzannevolter.wordpress.com/1695/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/suzannevolter.wordpress.com/1695/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/suzannevolter.wordpress.com/1695/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/suzannevolter.wordpress.com/1695/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/suzannevolter.wordpress.com/1695/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/suzannevolter.wordpress.com/1695/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/suzannevolter.wordpress.com/1695/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/suzannevolter.wordpress.com/1695/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/suzannevolter.wordpress.com/1695/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/suzannevolter.wordpress.com/1695/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/suzannevolter.wordpress.com/1695/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/suzannevolter.wordpress.com/1695/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/suzannevolter.wordpress.com/1695/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1695&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://suzannevolter.wordpress.com/2011/01/26/1695/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9cdded26ee42a667837c8d1111789144?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Lady Su</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&gt;Wiktor dla Volter</title>
		<link>http://suzannevolter.wordpress.com/2011/01/06/wiktor-dla-volter/</link>
		<comments>http://suzannevolter.wordpress.com/2011/01/06/wiktor-dla-volter/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Jan 2011 18:33:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Suzanne Volter</dc:creator>
				<category><![CDATA[nałożnica suzi volter francuski król]]></category>
		<category><![CDATA[su]]></category>
		<category><![CDATA[victor twardziel wolf]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://suzannevolter.wordpress.com/2011/01/06/wiktor-dla-volter</guid>
		<description><![CDATA[&#62;(czasem jest trudno, a czasem z pragnienia powstają słowa namiętności&#8230;.) - jesteś mało romantyczny &#8211; odczytał na wyświetlaczu telefonu&#8230;&#8230;. - mało romantyczny, powiadasz? &#8211; pomyślał i zabrał się do pracy&#8230;.. Na skraju łóżka leżała z delikatnie wysuniętą sprężystą łydka &#8211; delikatna opalenizna. Nie dla psa kiełbasa &#8211; pomyślałby kiedyś&#8230;. ale kiedyś, to nie dziś, prawda? [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1694&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&gt;(czasem jest trudno, a czasem z pragnienia powstają słowa namiętności&#8230;.)</p>
<p>- jesteś mało romantyczny &#8211; odczytał na wyświetlaczu telefonu&#8230;&#8230;.</p>
<p>- mało romantyczny, powiadasz? &#8211; pomyślał i zabrał się do pracy&#8230;..</p>
<p>Na skraju łóżka leżała z delikatnie wysuniętą sprężystą łydka &#8211; <br />delikatna opalenizna. Nie dla psa kiełbasa &#8211; pomyślałby kiedyś&#8230;. ale <br />kiedyś, to nie dziś, prawda?</p>
<p>Usiadł obok i zaczął czytać Jej swoje opowiadanie:</p>
<p>&#8230;&#8221;Szliśmy razem, ramię w ramię. Brzegiem tego strumienia, który płynie <br />prosto z mojego wymarzonego Nieba. Latem nie zaglądają tu komary. Słońce <br />leniwie przedziera się przez listki drzew, dookoła. Jest taki błogi <br />spokój. Z dala od autostrady i hipermarketów&#8230;&#8221;</p>
<p>To nie historia z cyklu &#8211; zabrał Ja do lasu i narobili hałasu &#8211; ma być <br />choć trochę jak dawniej&#8230;.</p>
<p>W tym czasie zła Czarownica, na wszelkie sposoby stara się ich skłócić &#8211; <br />najpierw łamie się szminka, potem psuje telefon, a na koniec zanosi się <br />na ulewę. Jednak wszystko jest tylko tłem. Takie zwykłe spotkanie, jak <br />na skrzyżowaniu w mieście. Stoję i widzę Cię, po przeciwległej stronie. <br />Drżenie rąk i suchość w gardle, szybszy puls w skroniach. Nie trzeba <br />tego skrywać &#8211; myślę.</p>
<p>Z lekko udawaną pewnością siebie, podaję Ci kij, łatwiej odciążyć plecy <br />idąc pod górę. Kłócimy się jak zwykle, kto jest mniej niedołężny &#8211; echo <br />odpowiada&#8230;..   ada&#8230;&#8230;a da.. Tylko co da?</p>
<p>Lubię te chwile nad ranem, gdy  świeczka się powoli dopala, za oknem <br />wstaje dzień, a ja słyszę Twój miarowy oddech na poduszce. Zawsze śpisz <br />odwrócona, a ja przed zaśnięciem patrzę Ci w oczy i przytulam jak małe <br />dziecko. Masz w sobie wtedy te odruchy &#8230; takiej bezbronności. W dzień <br />walczysz ze mną jak lew, ale nad ranem następuje pojednanie. Wiesz, że <br />nie lubię krzyku i kłótni, ale ona czasami oczyszcza!.<br />Jak teraz &#8211; czytam Ci opowiadanie i lampka wina ogrzewana przez Twoją <br />dłonie, rozpływa się w moich oczach. Uśmiecham się tajemniczo, w myślach <br />dziękując za tę chwilę&#8230;.</p>
<p>Na skraju pościeli lub w moich kochanych Bieszczadach&#8230;</p>
<p>6 styczeń 2010r.</p>
<p>Dzięki Viktor -Su</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/suzannevolter.wordpress.com/1694/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/suzannevolter.wordpress.com/1694/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/suzannevolter.wordpress.com/1694/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/suzannevolter.wordpress.com/1694/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/suzannevolter.wordpress.com/1694/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/suzannevolter.wordpress.com/1694/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/suzannevolter.wordpress.com/1694/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/suzannevolter.wordpress.com/1694/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/suzannevolter.wordpress.com/1694/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/suzannevolter.wordpress.com/1694/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/suzannevolter.wordpress.com/1694/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/suzannevolter.wordpress.com/1694/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/suzannevolter.wordpress.com/1694/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/suzannevolter.wordpress.com/1694/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1694&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://suzannevolter.wordpress.com/2011/01/06/wiktor-dla-volter/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9cdded26ee42a667837c8d1111789144?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Lady Su</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&gt;Wacuś i Halinka.</title>
		<link>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/12/20/wacus-i-halinka/</link>
		<comments>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/12/20/wacus-i-halinka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Dec 2010 15:42:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Suzanne Volter</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciało su suzi]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://suzannevolter.wordpress.com/2010/12/20/wacus-i-halinka</guid>
		<description><![CDATA[&#62;Wiesz co &#8211; szepneła Halinka do koleżanki z ławki, zawsze chciałam to zrobić z bratem. Z własnym? zdziwiwła się kumepelka. No, tak, a czyim? Po powrocie ze szkoły Halinka położyła się w butach i kurtce na łóżku. Nie mogła dłużej znieść tego co w niej wykiełkowało. Uczucie do własnego, rodzonego brata, chociaż wcale jej się [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1693&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&gt;Wiesz co &#8211; szepneła Halinka do koleżanki z ławki, zawsze chciałam to zrobić z bratem.</p>
<p>Z własnym? zdziwiwła się kumepelka. No, tak, a czyim?</p>
<p>Po powrocie ze szkoły Halinka położyła się w butach i kurtce na łóżku.</p>
<p>Nie mogła dłużej znieść tego co w niej wykiełkowało. Uczucie do własnego, rodzonego brata, chociaż wcale jej się nie podobał aż tak. po prostu pożądała to co miał w spodniach.</p>
<p>chciała to ssać, pieścić dotykac miętolić i te wszystkie cholerne określenia wciaskały jej się same do głowy i na usta, wypałzały z gardła jak robale.</p>
<p>Lęk jednak byl silniejszy, zawsze chciala podejsc pod drzwi lazienki i spojrzec przez dziurke od klucza w jej głąb, bo wanna z prysznicem szczęśliwie znajdowały się na wprost wizjera. Chciała go podgladac i miala nadzieję, że ktoregoś dnia zobaczy to co w podrecznikach nazywano erekcją. Dziwne to slowo, myslala. Czy faceci tez tak o tym mowia miedzy soba? czy oni w ogóle o tym rozmawiaja? Jedynym slowem, ktore zapamietala lub gdzies uslyszala był: Wacuś.</p>
<p>Slowo to wzbudzalo w niej uczucie tkliwosci, kojarzylo sie z malym szczeniakiem lub chomikiem. W żadnym na pewno razie nie z żylastym, nabrzmiałym szpadlem, który mógł zryć całą jej rozwijającą się kobiecość. Oj nie! Wacuś był dobry, przyjaźnie nastawiony i godny zaufania. Pomimo, że mama raz czy drugi bąknęła coś o jakiś gumkach czy przerywaniu w punkcie kulminacujnym, Halinka nie brała tego na poważnie. No co ty, mamo. &#8211; kwitowała każdą chęć nawiązania z nia rozmowy o niebezpieczeństwach dorastania. Jakie niebezpieczeństwa? &#8211; myślała, co za bzdury..? słysząc to miękkie i lekko brzmiace słowo Wacuś, nic a nic nie kojarzyło jej się z siłami zła i nieczystymi. Wacuś po prostu to spoko kumpel. To ziom. Brat jej zresztą na pewno by to potwierdził.</p>
<p>Pewnego dnia Halinka postanowiła pójść do sklepu dla dorosłych, zeby zobaczyć Wacusia. Czas najwyzszy zwiedzić miejsce za gruba kotarą, do którego większość ludzi wchodzi z głupim uśmiechem na twarzy. Sklep był niezadużu. dwa pomieszczenia i lada z kasa fiskalną. Za lada siedziała pani w skórzanej kamizelce z ogromniastym biustem wysuniętym ostro w przód. miała na ustach przepięknie karminową szminkę. dzień dobry- dygnęła Halinka. Pani jednak była zajęta rozpisywaniem dostawy nowych&#8230; oj! pisnęła Halinka. Na ladzie leżały bowiem ogromniaste, zrobione z cyber skóry nowe modele Wacusi. Halinka jak zahipnotyzowana podeszła do lady i palcem wskazującym lewej dłoni zaczeła delikatnie masować pierwszego napotkanego Wacusia. Piękny &#8211; myślała. zupełnie jak prawdziwy. zrobiło jej się słodko przyjemnie i ciepło. I Halinka chciała, żeby ta chwila trwała i trwała, ale wtedy usłyszała chrumknięcie pani sprzedawczyni. 45, 90 i jest twój &#8211; pani w skórzanej kamizelce rzuciła od niechcenia. Halinka poczerwiniała i juz miała prysnąć ze sklepu, kiedy zdała sobie sprawę, że właśnie przed chwilą przeżyła swój pierwszy raz z Wacusiem, chociaż nie skończył się wybuchem orgazmu, jakby się tego można spodziewać. No ale cóż, to w końcu ten pierwszy raz. Tak, poproszę ten! &#8211; i Halinka wskazała nawiększego cyber penisa na ladzie. Zapłaciwszy karta kredytową wróciła do domu. to nic, ze jestem nieśmiała, teraz mam największego przyjaciela na swiecie. I przestała myśleć co jej brat ma w spodniach. Halinka i Wacuś na długi czas stali się sobie wiernymi przyjaciółmi, do czasu kiedy poznała&#8230; ale to już w innym opowiadanku. <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> <br />narka. <br />Su.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/suzannevolter.wordpress.com/1693/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/suzannevolter.wordpress.com/1693/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/suzannevolter.wordpress.com/1693/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/suzannevolter.wordpress.com/1693/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/suzannevolter.wordpress.com/1693/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/suzannevolter.wordpress.com/1693/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/suzannevolter.wordpress.com/1693/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/suzannevolter.wordpress.com/1693/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/suzannevolter.wordpress.com/1693/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/suzannevolter.wordpress.com/1693/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/suzannevolter.wordpress.com/1693/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/suzannevolter.wordpress.com/1693/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/suzannevolter.wordpress.com/1693/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/suzannevolter.wordpress.com/1693/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1693&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/12/20/wacus-i-halinka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9cdded26ee42a667837c8d1111789144?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Lady Su</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&gt;heloo!!! jest tu kto????</title>
		<link>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/11/21/heloo-jest-tu-kto/</link>
		<comments>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/11/21/heloo-jest-tu-kto/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Nov 2010 07:24:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Suzanne Volter</dc:creator>
				<category><![CDATA[bysio]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://suzannevolter.wordpress.com/2010/11/21/heloo-jest-tu-kto</guid>
		<description><![CDATA[&#62;Piszę teraz opowiadanie o pewnym bysiu, który się czuł tak pewnie, że spuchły mu jaja, a kłamał tak świetnie, że jego penis wydłużył się do niebotycznych rozmiarów. pomyślicie pewno, joł ale fajnie! Oj właśnie, że nie !!!! Ten koleś ma teraz wielki problem, bo każda laska, jak zobaczy taką fujarkę to ucieka gdzie pieprz rośnie! [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1692&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&gt;Piszę teraz opowiadanie o pewnym bysiu, który się czuł tak pewnie, że spuchły mu jaja, a kłamał tak świetnie, że jego penis wydłużył się do niebotycznych rozmiarów. pomyślicie pewno, joł ale fajnie! Oj właśnie, że nie !!!! Ten koleś ma teraz wielki problem, bo każda laska, jak zobaczy taką fujarkę to ucieka gdzie pieprz rośnie! bo a fuj to jest! bleeeee<br />to tak tytułem wstępu, żeby nie było, że porzuciłam tego bloga! <br />JESZCZE się ODEZWę! <br />narka-smarka!<br />Su.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/suzannevolter.wordpress.com/1692/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/suzannevolter.wordpress.com/1692/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/suzannevolter.wordpress.com/1692/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/suzannevolter.wordpress.com/1692/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/suzannevolter.wordpress.com/1692/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/suzannevolter.wordpress.com/1692/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/suzannevolter.wordpress.com/1692/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/suzannevolter.wordpress.com/1692/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/suzannevolter.wordpress.com/1692/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/suzannevolter.wordpress.com/1692/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/suzannevolter.wordpress.com/1692/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/suzannevolter.wordpress.com/1692/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/suzannevolter.wordpress.com/1692/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/suzannevolter.wordpress.com/1692/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1692&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/11/21/heloo-jest-tu-kto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9cdded26ee42a667837c8d1111789144?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Lady Su</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Przestrzeń zamknięta.</title>
		<link>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/10/05/przestrzen-zamknieta/</link>
		<comments>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/10/05/przestrzen-zamknieta/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Oct 2010 15:07:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Suzanne Volter</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://suzannevolter.wordpress.com/2010/10/05/przestrzen-zamknieta</guid>
		<description><![CDATA[Klaustrofobiczny tekścik, krótkiej formy. Kto obraża i doszukuje się zawistnie klęski artysty, zasługuje na szafot z przedwstępem w postaci tortur! Niestety sporadyczne i delikatne w swej formie zabiegi ułaskawienia gustów przez analitycznie skomplikowane umysły artystów, zawiodły. A także&#8230;Sadystyczne bicie do krwi u współczesnego człowieka nie jest metodą poprawy, jest raczej tylko banalną igraszką ze zdrowiem. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1479&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Klaustrofobiczny tekścik, krótkiej formy.</p>
<p>Kto obraża i doszukuje się zawistnie klęski artysty, zasługuje na szafot z przedwstępem w postaci tortur! Niestety sporadyczne i delikatne w swej formie zabiegi ułaskawienia gustów przez analitycznie skomplikowane umysły artystów, zawiodły. A także&#8230;<br />Sadystyczne bicie do krwi u współczesnego człowieka nie jest  metodą poprawy, jest raczej tylko banalną igraszką ze zdrowiem. Człowiek poholokaustny nie zareaguje zmianą swojego zachowania, tym bardziej nie zmieni się jego mentalność plastikowca, ciągle i nieustannie zachowuje się, jak prymitywny jamal wojownik w zakonie. Ograniczony swoimi wewnętrznymi lękami, próżnością i pazerstwem na wciąż piętrzące się nowinki techniczne i newsy lapsusy życia współczesnego. Cieszy się maluczki czlowieczek o aparycji męskiej, na wieść o tym, że taka to a taka gwiazdka pop-pip-show-biznesu zgubiła majtki będąc na zakupach w supermarkecie. O jakże mi jej nie szkoda, brnie w tą błazenadę na własne życzenie. Cieszy się, żona nienależąca już od jakiegoś czasu do swego i innego męża, na wieść o nowym, jakże ciekawskim swych losów tele-nowelo-kiczu, oby nie nastąpiło jego rychłe zakończenie, bo do poprasowania zostały jeszcze i koszule od kochanków! <br />Cieszy się malec i niemniejszy i ten duży już dzieciak z ulicy naszej na wieść o skradzionym niedawno rowerku, o zgubionych kluczach i o tym, że bezpieczniej będzie “Bez przemocy” także w domu. A potem, świetnie się bawiąc, któregoś miłego popołudnia, wskoczy niby przypadkiem na samochód przypadkowego właściciela i rąbnie mu w szybę, albo w klamkę lub w lusterko, tak ot dla zabawy, przypadkiem. I heja&#8230; należy zacząć od początku wątku&#8230;</p>
<p>Ale niebardzo to możliwe, bo pogubiony we współczesnym otwartym i niezmierzonym lądzie człowiek moderny zasłabł. Zbladł. Spóchł. Pękł i hu&#8230; mu na to. Memento mori w przestrzeni zamkniętej jest niepotrzebnym sloganem. Ona mówi sama za siebie. Jest wątkiem nieograniczonym, nielogicznym w swoich planach, skośnych  liniach, zakosach, skręto w lewo i prawo, bocznych uliczkach. Jest nieodnawialna, inaczej niż energia kosmiczna, którą można wypluć raz po raz, ze skórki od pomarańczy. nie ma w niej ani dobra, ani zła. Osoby są bezpłciowe, co powoduje zanikanie walki ze stereotypami. nieważne co się ma w kroczu, lecz ważne jest umiejętne korzystanie z energii wyzwalanej przez te narządy. Takim dobrym przykładem na jej wykorzystanie jest zaparzanie kawy lub herbaty. Można też podgrzać tosta lub zrobić parówkę, nie tą jadalną,  na twarz, by zmniejszyć na niej ilość wągrów, guzków, pryszczy i robali. Zresztą zastosowań energii słonecznej jest tak wiele, energii kosmicznej jeszcze więcej, że być może w najbliższym już czasie, szczęśliwy (czyt. niemyślący) człowiek współczesny, nie wychodząc ze swojej nory, zwanej potocznie hausem, będzie w stanie rozpuścić się na potęgę bez marnowania narządów koniecznych do życia, mam tutaj na myśli oczywiście genitalia. <br />I jeszcze jedno jest ważne w przestrzeni zamkniętej. Wiara. Temat tabu, dla słabo rozwiniętego ludzika, rzecz pomocna w kierunkowaniu własnej energii bioodnawialnej, służącej doskonale dla sił rozpłodowych, lecz dla rozwiniętego ponadczasowo i terytorialnie krwiożerczego masturbatora własnego losu, mającego na uwadze własną, nieludzka pospolitość, wiara jest rzeczą ryzykownie nieobliczalnie wstrętna, serfującą najgorzej dobrane menu na popołudniowe koszmarki w przestrzeni zamkniętej. <br />Koniec. Tfu&#8230;fe, Fuj&#8230;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/suzannevolter.wordpress.com/1479/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/suzannevolter.wordpress.com/1479/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/suzannevolter.wordpress.com/1479/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/suzannevolter.wordpress.com/1479/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/suzannevolter.wordpress.com/1479/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/suzannevolter.wordpress.com/1479/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/suzannevolter.wordpress.com/1479/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/suzannevolter.wordpress.com/1479/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/suzannevolter.wordpress.com/1479/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/suzannevolter.wordpress.com/1479/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/suzannevolter.wordpress.com/1479/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/suzannevolter.wordpress.com/1479/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/suzannevolter.wordpress.com/1479/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/suzannevolter.wordpress.com/1479/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1479&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/10/05/przestrzen-zamknieta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9cdded26ee42a667837c8d1111789144?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Lady Su</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>kiedy wyrośnie ci drzewo na grobie&#8230;.</title>
		<link>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/09/16/kiedy-wyrosnie-ci-drzewo-na-grobie/</link>
		<comments>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/09/16/kiedy-wyrosnie-ci-drzewo-na-grobie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Sep 2010 22:48:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Suzanne Volter</dc:creator>
				<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[suzi volter]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://suzannevolter.wordpress.com/2010/09/16/kiedy-wyrosnie-ci-drzewo-na-grobie</guid>
		<description><![CDATA[Ja jestem martwa, od jakiegoś czasu, może od paru lat &#8211; stwierdziła moja dobra znajoma. A ty? &#8211; zapytała? Ja? hmmm, ja jestem drzewem, które rośnie na moim grobie. Ma piękne młode liście, wiotkie gałęzie i przecudne kwiaty o lekkim, wabiącym mrówki zapachu. Jest niewielkich rozmiarów, lecz już teraz roztacza opiekę nad moją śmiercią i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1477&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja jestem martwa, od jakiegoś czasu, może od paru lat &#8211; stwierdziła moja dobra znajoma. <br />A ty? &#8211; zapytała? Ja? hmmm, ja jestem drzewem, które rośnie na moim grobie. Ma piękne młode liście, wiotkie gałęzie i przecudne kwiaty o lekkim, wabiącym mrówki zapachu. Jest niewielkich rozmiarów, lecz już teraz roztacza opiekę nad moją śmiercią i istnieniem pozaziemskim. To dla mnie zaszczyt, że z małego nasionka zechciał wyrosnąć właśnie tutaj kasztanowiec, drzewo silne i uparte, rodzące owoce każdego roku. Kiedy pomyślałam, że po śmierci mogę stać się topolą albo wierzbą płaczącą i będę tylko chwastem pośród wszystkich gatunków, zrobiło mi się smutno, a tutaj dobry los obdarował mnie takim wyróżnieniem. Dlatego po moim odejściu nikt nie zapłakał. Tylko pewna sąsiadka, lekko głucha na lewe ucho, chlipnęła raz czy drugi. W kosmos uleciały wszystkie moje marzenia i obawy, a także myśli te czyste i te zupełnie niecenzuralnie niegrzeczne. W końcu wszyscy rozeszli się do domów z obietnicą powrotu tutaj na większe okazje wyznaczone terminami przez tradycję. Niektórzy nie wrócą już nigdy. A ja leżąc te parę metrów pod ziemią z magicznym nieodczuwaniem byłam szczęśliwa, że właśnie kasztanowiec zechciał sobie mnie wybrać jako podściółkę pod swoje jestestwo. Pomyślałam, że jestem wdzięczna, że moje odejście z czasem zostało tak pięknie wyróżnione przez naturę. Moje słabo widzące oczy przed śmiercią wcale nie chciały przygasnąć, wręcz przeciwnie wzrok się wyostrzył i był zbyt delikatny by spoglądać na ranne promienie słońca. Dlatego chodziłam w ciemnych okularach i tweedowym czerwonym płaszczu, niemodnym i zupełnie niepasującym do kogoś umierającego. Tych wyznaczników mojego pogubienia się drzewo nie widziało wybierając mnie na miejsce swoich narodzin. Oplotło mnie swoimi korzeniami, przytulając mocno do siebie i ziemi. I w ten sposób nie czułam się ani samotna, ani opuszczona, ani nawet martwa. Poiło mnie swoją nadwyżką wody i swoimi sokami, a ja w ten sposób mogłam dalej śnić swoje sny, że jetem właśnie z moimi bliskimi i spoglądam jak tańczą, jedzą i śpiewają zasłyszane w radio piosenki. Drzewo wyczuwa, kiedy mi zimno i wtedy otula mnie swoimi linami silniej i bardziej opiekuńczo. Nie wiem ile to już dni upłynęło odkąd znalazłam się właśnie w tej podziemnej symbiozie, ale szczerze mówiąc tutaj czas płynie zupełnie inaczej, wcale nie wolniej, ale tak jakby lekko niemrawo i sennie. I wszystkie cielesne sprawy zaczynają być coraz bardziej obce i obce. Kiedy zakończyłam proces nadprodukcji włosów i paznokci, w końcu moje ciało doznało ulgi i teraz ulegnę mojemu drzewu całkowicie i z poczuciem ogromnego bezpieczeństwa wtulę się w ramiona mojego drogiego przyjaciela kasztanowca, a on tylko cierpliwie czeka aż zupełnie zespolenie w miłosnym uścisku, aż wyssa ze mnie ostatnie soki i uwolni mnie od koła urodzin i śmierci, aż uwolni mnie od pierwotnej udręki narodzin. Jednak to dopiero nastąpi.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/suzannevolter.wordpress.com/1477/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/suzannevolter.wordpress.com/1477/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/suzannevolter.wordpress.com/1477/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/suzannevolter.wordpress.com/1477/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/suzannevolter.wordpress.com/1477/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/suzannevolter.wordpress.com/1477/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/suzannevolter.wordpress.com/1477/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/suzannevolter.wordpress.com/1477/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/suzannevolter.wordpress.com/1477/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/suzannevolter.wordpress.com/1477/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/suzannevolter.wordpress.com/1477/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/suzannevolter.wordpress.com/1477/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/suzannevolter.wordpress.com/1477/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/suzannevolter.wordpress.com/1477/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1477&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/09/16/kiedy-wyrosnie-ci-drzewo-na-grobie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9cdded26ee42a667837c8d1111789144?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Lady Su</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>A princess who fell in love with suffering.</title>
		<link>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/09/06/a-princess-who-fell-in-love-with-suffering/</link>
		<comments>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/09/06/a-princess-who-fell-in-love-with-suffering/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Sep 2010 20:13:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Suzanne Volter</dc:creator>
				<category><![CDATA[english version]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[story]]></category>
		<category><![CDATA[suzi volter story]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://suzannevolter.wordpress.com/2010/09/06/a-princess-who-fell-in-love-with-suffering</guid>
		<description><![CDATA[A dreamy butterfly and a princess. This story comes from a land of Nusomia, which was woven by one little princess as a gift for a stranger. The princess hid in her hands all the butterflies from her garden. She loved the tears that slowly streaked down her cheaks and used to scream silently in [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1476&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A dreamy butterfly and a princess.</p>
<p>This story comes from a land of Nusomia, which was woven by one little princess as a gift for a stranger.</p>
<p>      The princess hid in her hands all the butterflies from her garden. She loved the tears that slowly streaked down her cheaks and used to scream silently in her sleep. Sometimes, with rosy cheeks and gasping for breath she wandered in the meadows while the birds sung soothing songs for her. Her soul, however, restless like a a humming bird&#8217;s wings wished to escape from the body of a princess. Her feet, barely touching the ground carried her through the marshes. She couldn&#8217;t, or rather didn&#8217;t want to, come home. However, the time of her spring walk finally came to an end and it was time to come back. Only that&#8230;not all the flowers have shed their petals and the spring dew still couldn&#8217;t be poured into a pot. The princess was still awaiting impatiently the end of the time of weakness. She was catching butterflies and hiding them beneath her muslin dress. &#8222;This summer I will have splendid fun&#8221;, thought the princess, &#8222;let me just catch the wind wandering in the forests and meadows.&#8221;</p>
<p>      Exhausetd by this tiring exercise, she sat on a stone near her royal pond and fell asleep.</p>
<p>She dreamt that&#8230;.</p>
<p>      Tom always took his women from behind, on the back seat of his Ford Mondeo. He never took those born before the year 1980. Desperately excited women , mesmerized by his huge body would stick to him like flies or other such creatures. This time, however, he had to use a different technique of winning a woman. His new prey was resistant to standard male advances such as kissing hands instead of just saying hello. And he really wanted her very much, but didn&#8217;t want to make any effort to win her &#8211; what was the point? Women usually laid at his feet and fought for his wild passion full of testoron. </p>
<p>     It was not a typical conversation, without any affectation, just an honest confession. One quick &#8222;no&#8221; and she turned around and walked away escaping from this stalker. To go to bed with him &#8211; brrr. She could sense in this malish behaviour of his something strange &#8211; and she was not mistaken. He had certain &#8222;preferences&#8221;. Something hidden deep inside, underneath his skin, which scared her.</p>
<p>      A beautiful coctail dress with rose pattern and the sound of ritual bells welcomed her at the beach. Touching the sand with her bare feet, like a fairy, she was holding a lit cigarrete in her hand. &#8222;In love, ohh, I&#8217;m in love&#8221;, she hummed. And suddenly a kind of tenderness for an abandoned creature awoke in her. But for whom? And by whom? She started to love, gently and innocently at first, then more and more intensely. And finally, she transformed into a real, brutal butterfly that eats its beloved one after mating. She would explode exstatically with each act of love, and without any shame she would give birth to the sounds of pleasure. She spread her wings of passion wishing to embrace every creature around her. She became her own passion and her own suffering.</p>
<p>      Meanwhile, Tom would enjoy ever better the love game played with his mistresses. In every one of them he would find something from his own self, because what he was really looking for in those chicks was his own image. He was only careful when meeting with the princess from the lake.</p>
<p>          And he could see that she was becoming his obsessive desire. The arms with which she would embrace him started to cluch his muscles so tight, like iron rings. Her fingers burned his skin with every touch. Sometimes, in these embraces he would feel hatered burning like a flame, hatered so strong that it could destroy a whole city with one breath. He was choking, and at the same time he wanted more. One day, looking into the mirror he saw himself without his outer shell, his outer layer. That what he could see did not frighten him, but even gave him more strenght and courage. He was glistening, he was sticky, odourless and sexless and his body looked enticingly beautiful. At first, he thought that he had become an angel, but no, he could still feel his burning skin which he had just shed. All of his previous thoughts and wishes were gone. He was alone, only with himself in this one beautiful moment. </p>
<p>And then she opened her eyes and stopped dreaming.</p>
<p>         The day was slowly falling asleep, outside clouds were chasing each other like mad. A storm was coming &#8211; very rough storm. Raindrops were missing their heads and freezing in the air. And they could feel that they existed. The felt truly alive.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/suzannevolter.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/suzannevolter.wordpress.com/1476/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/suzannevolter.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/suzannevolter.wordpress.com/1476/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/suzannevolter.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/suzannevolter.wordpress.com/1476/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/suzannevolter.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/suzannevolter.wordpress.com/1476/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/suzannevolter.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/suzannevolter.wordpress.com/1476/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/suzannevolter.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/suzannevolter.wordpress.com/1476/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/suzannevolter.wordpress.com/1476/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/suzannevolter.wordpress.com/1476/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1476&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/09/06/a-princess-who-fell-in-love-with-suffering/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9cdded26ee42a667837c8d1111789144?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Lady Su</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>great&#8230;&#8230;</title>
		<link>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/09/05/great/</link>
		<comments>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/09/05/great/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Sep 2010 21:50:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Suzanne Volter</dc:creator>
				<category><![CDATA[dylan]]></category>
		<category><![CDATA[song]]></category>
		<category><![CDATA[video]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://suzannevolter.wordpress.com/2010/09/05/great</guid>
		<description><![CDATA[http://video.google.com/googleplayer.swf?docid=-5169071801903996044&#038;hl=en&#038;fs=true<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1475&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://video.google.com/googleplayer.swf?docid=-5169071801903996044&#038;hl=en&#038;fs=true">http://video.google.com/googleplayer.swf?docid=-5169071801903996044&#038;hl=en&#038;fs=true</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/suzannevolter.wordpress.com/1475/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/suzannevolter.wordpress.com/1475/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/suzannevolter.wordpress.com/1475/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/suzannevolter.wordpress.com/1475/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/suzannevolter.wordpress.com/1475/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/suzannevolter.wordpress.com/1475/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/suzannevolter.wordpress.com/1475/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/suzannevolter.wordpress.com/1475/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/suzannevolter.wordpress.com/1475/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/suzannevolter.wordpress.com/1475/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/suzannevolter.wordpress.com/1475/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/suzannevolter.wordpress.com/1475/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/suzannevolter.wordpress.com/1475/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/suzannevolter.wordpress.com/1475/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1475&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/09/05/great/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9cdded26ee42a667837c8d1111789144?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Lady Su</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>moja lewa stopa</title>
		<link>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/08/27/moja-lewa-stopa-3/</link>
		<comments>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/08/27/moja-lewa-stopa-3/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Aug 2010 08:33:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Suzanne Volter</dc:creator>
				<category><![CDATA[foto]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://suzannevolter.wordpress.com/2010/08/27/moja-lewa-stopa-3</guid>
		<description><![CDATA[<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1473&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lh3.ggpht.com/_GMGF6kwmSWQ/THd4Y6EAohI/AAAAAAAAKlY/iZ3DG3cvzWc/s1600-h/P1020388%5B4%5D.jpg"><img alt="P1020388" border="0" height="260" src="http://lh3.ggpht.com/_GMGF6kwmSWQ/THd4ZbzCjFI/AAAAAAAAKlc/V4aNqM4ejY0/P1020388_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" title="P1020388" width="200" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/suzannevolter.wordpress.com/1473/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/suzannevolter.wordpress.com/1473/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/suzannevolter.wordpress.com/1473/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/suzannevolter.wordpress.com/1473/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/suzannevolter.wordpress.com/1473/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/suzannevolter.wordpress.com/1473/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/suzannevolter.wordpress.com/1473/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/suzannevolter.wordpress.com/1473/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/suzannevolter.wordpress.com/1473/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/suzannevolter.wordpress.com/1473/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/suzannevolter.wordpress.com/1473/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/suzannevolter.wordpress.com/1473/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/suzannevolter.wordpress.com/1473/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/suzannevolter.wordpress.com/1473/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1473&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/08/27/moja-lewa-stopa-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9cdded26ee42a667837c8d1111789144?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Lady Su</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://lh3.ggpht.com/_GMGF6kwmSWQ/THd4ZbzCjFI/AAAAAAAAKlc/V4aNqM4ejY0/P1020388_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" medium="image">
			<media:title type="html">P1020388</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>moja lewa stopa</title>
		<link>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/08/27/moja-lewa-stopa-2/</link>
		<comments>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/08/27/moja-lewa-stopa-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Aug 2010 08:21:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Suzanne Volter</dc:creator>
				<category><![CDATA[foto]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://suzannevolter.wordpress.com/2010/08/27/moja-lewa-stopa-2</guid>
		<description><![CDATA[<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1472&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lh6.ggpht.com/_GMGF6kwmSWQ/THd1ghYIfcI/AAAAAAAAKlI/W1BBN0DCbxo/s1600-h/P1020398%5B4%5D.jpg"><img alt="P1020398" border="0" height="200" src="http://lh6.ggpht.com/_GMGF6kwmSWQ/THd1hIvKQ-I/AAAAAAAAKlM/Xe5WlFQQxVQ/P1020398_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" title="P1020398" width="260" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/suzannevolter.wordpress.com/1472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/suzannevolter.wordpress.com/1472/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/suzannevolter.wordpress.com/1472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/suzannevolter.wordpress.com/1472/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/suzannevolter.wordpress.com/1472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/suzannevolter.wordpress.com/1472/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/suzannevolter.wordpress.com/1472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/suzannevolter.wordpress.com/1472/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/suzannevolter.wordpress.com/1472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/suzannevolter.wordpress.com/1472/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/suzannevolter.wordpress.com/1472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/suzannevolter.wordpress.com/1472/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/suzannevolter.wordpress.com/1472/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/suzannevolter.wordpress.com/1472/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=suzannevolter.wordpress.com&amp;blog=7702303&amp;post=1472&amp;subd=suzannevolter&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://suzannevolter.wordpress.com/2010/08/27/moja-lewa-stopa-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9cdded26ee42a667837c8d1111789144?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Lady Su</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://lh6.ggpht.com/_GMGF6kwmSWQ/THd1hIvKQ-I/AAAAAAAAKlM/Xe5WlFQQxVQ/P1020398_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" medium="image">
			<media:title type="html">P1020398</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
